Wychowywanie pewnych siebie, niezależnych dzieci

Kiedy nasze dzieci są małe, naszym zadaniem jest być “naprawiaczami”, opiekunami i organizatorami społecznych interakcji. Zabezpieczamy dom przed dziećmi, aby nie mogły dostać się pod zlew i zablokować schody, aby nie spadły. Ustalamy w co się bawią i urządzamy ich imprezy. Dzwonimy do ich nauczycieli, gdy pojawia się problem. Ale w pewnym momencie praca rodziców zmienia się i bez żadnego ostrzeżenia zostajemy konsultantami. Naszym zadaniem jest wówczas pomóc im znaleźć własne rozwiązania dla zadań, z którymi się mierzą.

Możesz mieć z tym trudności. Jako rodzice często jesteśmy ukształtowani przez społeczeństwo w roli “naprawiacza” / obrońcy, aby wkroczyć i zająć się problemem. Jeśli twoje dziecko upadnie i podrapie się po kolanie, odruchowo założysz opatrunek i powiesz: „W porządku, kochanie. Zrobię to lepiej ”. Potem wracają do gry i czujesz się dobrze, dobrze wykonując swoją pracę jako naprawiacz.

Nie możesz jednak położyć plastra na odrzuceniu społecznym lub niepowodzeniu. Nie ma natychmiastowego rozwiązania, gdy dwunastoletnia dziewczynka zostaje nagle wyrzucona z grupy przyjaciół lub gdy ośmioletni chłopiec stara się zapamiętać tablice matematyczne i zaczyna wierzyć, że jest głupi. Nie możesz ochronić dziecka przed życiowymi próbami. Ale możesz dać swojemu dziecku zbroję, ucząc go, jak bronić siebie, a tym samym rozwijać siłę, której potrzebuje, aby przetrwać i odnieść sukces.

Na przykład, jeśli Twoje dziecko otrzyma kiepską ocenę z testu, rodzic „naprawiający” powie: „Powinieneś zadzwonić do nauczyciela i porozmawiać o tym, co się stało. Powinieneś spotkać się ze swoim przyjacielem, który jest świetny z matematyki i uzyskać korepetycje. Powinieneś uczyć się bardziej.” Powinieneś, powinieneś, powinieneś. Posłuchaj, jak rozmawiasz ze swoim dzieckiem. Kiedy słyszysz to zdanie, pamiętaj, że jesteś w trybie naprawy, zasadniczo wybierając za niego i wręczając mu narzędzia.

Rodzice wspierający, zachęcają dziecko, aby samo nauczyło się dobierać odpowiednie narzędzia do danego zadania. Może źle wybrać, a wtedy możesz pomóc mu ocenić, dlaczego to konkretne narzędzie nie było najlepszym wyborem. Następnym razem spróbuje czegoś nowego.

Nie chodzi o to, że “porzucasz je’ i nakazujesz robić wszystko na własną rękę. Stoisz obok niego i współpracujesz z nim, aby mogło znaleźć swoje własne rozwiązania. Zamiast polegać całkowicie na tobie w zakresie znalezienia rozwiązania czy odpowiedzi, poprowadzisz go tak, aby samodzielnie je wymyślił.

Strefa wzrostu

Stan psychiczny jest często nazywany „strefą”. Na aktywnym placu budowy, czyli rozwoju Twojego dziecka, warto mieć świadomość różnych jego stref, a także obszarów bezpiecznych i niebezpiecznych.

Strefa komfortu. To bezproblemowe i bezstresowe miejsce, w którym osoba czuje się bezpiecznie, wierzy, że panuje nad sytuacją i może z łatwością wykonać każde zadanie społeczne, emocjonalne, behawioralne lub akademickie bez pomocy rodziców lub nauczycieli. W Strefie Komfortu dziecko może budować pewność siebie i poczucie własnej wartości. Jest bezpieczny wykonując swoją działalność; lubi to, ponieważ jest biegły. Dobrze byłoby spędzać czas tutaj; to też może być trochę nudne. Ponieważ rozwój pochodzi z uczenia się nowych rzeczy, a uczenie się wymaga od ciebie wrażliwości na ignorancję i brak doświadczenia, dziecko będzie musiało opuścić Strefę komfortu, aby rosnąć.

Strefa wzrostu. Maksymalne uczenie się i rozwój następuje w obszarze znajdującym się tuż poza Strefą Komfortu, kiedy dziecko sięga i wyciąga, aby zdobyć nowe umiejętności. Rosyjski psycholog edukacyjny Lew Wygotski uważał, że wychowanie dzieci w „strefie bliższego rozwoju” – tuż poza ich obecnymi możliwościami, niedaleko miejsca, w którym już się znajdują – inspiruje dzieci do samodzielnego rozwiązywania problemów i zmotywowanych uczniów. Teoria sprawdza się również w kontekście rusztowania emocjonalnego, społecznego i behawioralnego uczenia się dziecka. Uczenie się, czyli rozwój, ciągły proces sięgania po więcej, zawsze jest wzmocniony współpracą rodziców i dzieci. Jesteście w tym razem, ale kiedy Twoje dziecko nauczy się tego, czego musi się nauczyć, będzie mogło przejść dalej i wyżej, na następny poziom, podczas gdy ty kibicujesz mu z bliskiej odległości od rusztowania.

Niepowodzenie jest opcją

Dla swoich dzieci budujesz ich obecny i przyszły rozwój, ucząc je podejmowania ryzyka, pomimo bardzo realnej możliwości zaplątania się.

Etykietowana pochwała odgrywa tutaj główną rolę. Jeśli chcesz, aby Twoje dzieci były bardziej proaktywne i prospołeczne, musisz je chwalić, kiedy próbują. Uważaj jednak na to, co chwalisz. Jeśli chwalisz sukces, twoje dzieci uczą się myśleć, że porażka jest zła. Ale porażka nie jest dobra ani zła. To tylko jeden możliwy wynik.

Emily, czternastoletnia dziewczynka z poważnymi zaburzeniami lękowymi, zawsze była bardzo zmartwiona w dniach poprzedzających jej egzamin śródmiejski i końcowy. Jej matka, Diana, zareagowała na stres swojej córki, mówiąc Emily, żeby się więcej uczyła, ale to nie było pomocne. Obsesyjne studiowanie było objawem niepokoju Emily, a nie strategią radzenia sobie i uspokajania. To było jak zezwolenie narkomanowi na palenie większej ilości crack.

Trenowaliśmy Dianę, by potępiła Emily bez oceniania i przedstawiając porażkę jako coś, co czasami się zdarza, aby powiedzieć jej córce: „Słyszę cię. Martwisz się, że poniesiesz porażkę. Może tak, i to jest w porządku ”.

Z „groźbą śmierci” niepowodzeniem, Emily mogła zamienić swój deficyt (niepokój) w atut (produktywność). Wciąż przygotowywała się dwa razy lepiej niż jej rówieśnicy i zawsze spotykała się z nauczycielami, aby się upewnić. Ale mówiąc sobie, że niepowodzenie jest w porządku, zwalniając ten zawór, destrukcyjne „Nie mogę tego zrobić!” niepokój zniknął. Diana musiała wielokrotnie wysyłać tę samą wiadomość. Ale w końcu wiadomość dotarła do głosu i Emily, teraz młoda kobieta, rzuca się w stronę zastraszających ofert pracy. „Porażka nie jest śmiertelna” – powiedziała. „Po prostu spróbuję ponownie”.

Strach rodzica przed porażką i odrzuceniem w imieniu dziecka prowadzi do tego, że rodzic jedzie na ratunek, aby uratować dzień, odrabiając lekcje, dzwoniąc do nauczycieli i trenerów, dbając o każdą najmniejszą rzecz dla swoich dzieci.

Ironia polega na tym, że rodzice wierzą, że pomagają swoim dzieciom, zapobiegając bólowi. Ale tak naprawdę zapobiegają rozwojowi.

Fragment książki Efekt rusztowania: wychowywanie odpornych, samodzielnych i bezpiecznych dzieci w wieku niepokoju. Copyright © 2021 Child Mind Institute, Inc. Wydane przez Harmony Books, wydawnictwo Penguin Random House.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

error: Content is protected !!
Przewiń do góry
Send this to a friend